﻿<title_newspaper="Przekrój">
<title_article="Zagadka pustyni">
<author_1="fje.">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1953">
<month="10">
<date="1953-10-25">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Od lat nauka nie mogła rozwiązać zagadki peruwiańskiej pustyni. Od lat wyruszają ekspedycje naukowe archeologów i przemierzają pustynny obszar, szlakami wąskich i płytkich, bezwodnych kanałów ciągnących się kilometrami we wszystkich kierunkach. Dotychczas uczeni uważali płytkie kanały za system nawadniający; dopiero niedawno rzut oka z góry, z samolotu, pozwolił na od cyfrowanie ich, zdawałoby się, nieregularnych linii.
Pustynia peruwiańska — to wąskie wybrzeże Pacyfiku. W gęstej mgle ledwo widoczne słońce, a niżej kamieniste łańcuchy gór. Kiedy mgła opada, wtedy mówi się, że pada deszcz. Prawdziwe deszcze są tam bardzo rzadkie, lecz i bardzo groźne. Kiedy w 1925 r. spadła nagle gwałtowna ulewa, stara metropolia państwa inkaskiego Chan-Chan uległa znacznemu zniszczeniu. Zatarły się płaskorzeźby i obeliski; nie wytrzymały próby wody domy i pałace, pamiętające najwspanialszy rozkwit kultury inkaskiej sprzed tysiąca lat.
Pod niskim pułapem nieba szybuje samolot. Kierunek: Nasca, starożytne miasto Inków. A w dole, na ziemi, jak kijem na piasku rysuje się sieć kanałów. Zdjęcie z samolotu pozwoliło na odcyfrowanie ich. Dla człowieka stojącego na pustyni, linie kanałów wskutek swych znacznych rozmiarów stanowią napozór zwykłą sieć systemu nawadniającego. Tymczasem na zdjęciu obejmującym większą część obszaru przedstawiają one trójkąty, zagadkowe postacie totemów, linie proste zbiegające się pod różnymi kątami, rysunki ptaków wpisane w figury geometryczne.
Jeden lot nad pustynią peruwiańską, jeden rzut oka z góry obalił dotychczasowe hipotezy. Dokonane z lotu ptaka zdjęcia wąskiego, zaledwie kilkudziesięciokilometrowego wybrzeża leżącego między Pacyfikiem a łańcuchem And, odkryły to, czego nie mogły dojść wieloletnie ekspedycje naukowe.
Czy figury na piasku to szlak religijnych pielgrzymek Inkasów? Czy po prostu wielkie, pod gołym niebem urządzone obserwatorium astronomiczne, ustalające kalendarz pór roku, okresu zbiorów i obrzędów religijnych?
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 



